Pierwsze próby wytłaczarki już za nami :) co prawda użyłem trochę innych elementów niż w założonym projekcie, ale chciałem już ją uruchomić i sprawdzić czy będzie działać. Założyłem przekładnie o mniejszym przełożeniu niż zakładałem do tego silnika. Pozostałe elementy wytłaczarki, takie jak ślimak, kryzy, głowica i tuleje zostały wytoczone.

Problemem okazał się nieodpowiedni zasilacz – w moim przypadku zasilacz komputerowy. Przy takiej mocy silnika, nie wyrabiał prądowo i zaczynało działać zabezpieczenie wyłączając go.

Na początku do testów użyłem re-granulatu ABS (tylko taki posiadałem), który nie był tak drobno zmielony jak nowy granulat i ślimak miał poważne problemy, aby przetransportować materiał w gorącą strefę, aż do jego uplastycznienia. Zauważyłem, że podwyższenie temperatury powyżej zalecanej temperatury przetwórstwa dla tego ABSu – ok 210˚C , powoduje natychmiastowe spienianie materiału, w środku wytłoczonego filamentu. Jak widać na poniższym zdjęciu widoczne są bąble powietrza.

Pierwsze próby wytłaczarki za nami-2

Dokładną wartość zadanej temperatury uzyskałem za pomocą odpowiednio ustawionego regulatora PID.

Pierwsze testowe uruchomienie jest za mną. Do złożenia całości brakuje mi jeszcze sporo elementów, ale już mogę uczyć się jak wytłaczarka działa w praktyce, a przede wszystkim mieć satysfakcje z namacalnych efektów.